jump to navigation

ognisko April 29, 2006

Posted by Jacek in duperel.
add a comment

sie odbylo i bylo w porzo :] zdjecia jak zawsze, na flickr

ie7 April 26, 2006

Posted by Jacek in duperel.
add a comment

No tak jakoś wyszło :]

co to kurde jest? April 19, 2006

Posted by Jacek in duperel, japko.
1 comment so far

Tak se dziś gitarencje chwyciłem, podłączyłem przez iBooka do mojego fenderowskiego frontampa i zacząłem brzdąkać. I tak se wybrzdąkałem coś, co mi bardzo przypominało jakiś motyw, ale za cholerę nie wiem skąd on jest.

Stawiam browca każdemu, kto poda mi nazwe utworu, który mi będzie przypominać to, co chcę usłyszeć :]

tutaj ten motyw [nagrane w Garagebandzie - przepraszam za fałsze - nie chciało mi się :) ]

jestem zboczony April 19, 2006

Posted by Jacek in japko.
add a comment

Jakoś tak ostatnio przypomniałem sobie zapach mojego iBooka… Ten pierwszy raz, kiedy dostałem go do rąk (i przez dwa tygodnie panikowałem, bo nie mogłem systemu zainstalować… Allegro…) pachniał jakoś tak dziwnie. Nigdy takiego zapachu nie czułem. Ostatnio badając coś pod nim poczułem ten zapach jeszcze raz. To tak jakby założyć znoszone dżinsy i poczuć jakby były nowe. A może tylko prane w Perwolu. No cóż – zbok ze mnie :]

Projekt Szacun April 12, 2006

Posted by Jacek in duperel.
1 comment so far

Wiem, wiem – chwytam się za wielu rzeczy na raz. Ale taki już jestem :] Co tym razem? No cóż – wskrzeszony pomysł sprzed wielu lat – stworzyć open source’ową grę planszową :D Taka gra byłaby sobie na stronie do ściągnięcia i wydrukowania, a wspierana forum oraz użytkownikami w sieci rozwijałaby się.

Pomysł ogólnie jest taki, że gramy w polskich realiach na kilku planszach, które łączą się w jedną mapę miasta, po której podróżujemy. Zaczynamy grę jakimś buraczanym ziomkiem z bloku i aspirujemy do największego zioma na dzielni. Ba! W całym mieście! Świecie! Oczywiście by to osiągnąć potrzebny jest szacun – będą to punkty, które należy zbierać. Jak zdobyć szacun? No cóż – pewnie najłatwiej to spuścić łomot innym ziomkom, którzy wchodzą nam w drogę. Ale pchnięcie sporej paki dragów lub napadnięcie na nocny na początku naszej kariery powinno wystarczyć :] Można by popsuć szacun innych np. poprzez combo trup babci Zosi + kradziony mercedes ojca Rydzyka. Napuszczenie psów na melinę innego zioma też wydaje się w porzo pomysłem. Oczywiście by być dobrym ziomem trza mieć szmel na solarkę i swoją metę, no i rzecz jasna – lachony przy boku dają masę bonusów jeśli chodzi o szacun i uległość innych…

Jak widzicie Polską pachnie. Projekt Szacun od wieków jest w głowie :] Ale po dzisiejszej rozgrywce Legendy staje się coraz bardziej realny :] Może na święta przysiądę? :D

Boot Camp strzałem w dziesiątkę? April 11, 2006

Posted by Jacek in japko.
add a comment

Oglądając ten film dochodzę do wniosku, że Apple mnie zmiażdżył :] Wiedziałem, że to działa lepiej niż taki Virtual PC, ale ten przykład mnie powalił na kolana. Praca z AutoCADem bez przeszkód! Dawn of War i Dark Corners of Earth! To ja może pozbieram na iMaca zamiast na Mini? :D

powalony gość April 11, 2006

Posted by Jacek in duperel.
add a comment

Ten gość ma chyba nierówno pod sufitem :]

Zastanawiam się tylko jaki to ma sens. Koleś pokazał, że potrafi coś takiego, ale czy nie lepiej pstryknąć fotkę, a malować nieco ciekawsze rzeczy? Albo coś, czego nie ma? No nie wiem – mam mieszane uczucia. Fajnie wygląda, na początku zachwyt, ale później jakoś tak bez sensu.

oldschool cykling style April 9, 2006

Posted by Jacek in duperel, foto.
2 comments

No, w końcu! Dzisiaj zakupiłem w końcu rower. Fajne cudo :D Zapraszam do oglądnięcia zdjęć :D Przejechałem się dzisiaj kilkanaście kilometrów i powiem, że jestem bardzo zadowolony :D Kto jedzie na rower?

FOTKI

dni blaszaka pod moim biurkiem są policzone April 8, 2006

Posted by Jacek in japko, software.
add a comment

Pisałem już tutaj o fakcie, że użyszkodnik o kryptonimie narf odnalazł Macowy Święty Grall – jedni chieliby, by nigdy nie został znaleziony, inni [w tym ja] poczuli ulgę. Dużo makowych fanatyków zapewne zgrzyta zębami jak to czyta, ale wyobraźcie sobie sytuację, w której szare, rozprute pudło stoi pod moim stołem i w chwili obecnej służy mi jako podnóżek. Kiedy nie służy mi jako podnóżek używam go do dosłownie dwóch programów – AutoCAD oraz soft do obsługi skanera. Imponujące zastosowanie komputera.

Niestety, tak się przywiązałem do mojego iBooka, że w momencie, kiedy Apple oficjalnie ogłosił włączenie BootCampa do Leoparda (kolejnej odsłony OS X) po prostu skakałem z radości. Od tej pory będzie możliwe odpalenie Windowsa na Macu! Czy jest to profanacja, czy nie, to jeśli mam być szczery – mnie to grzeje. Stąd już chyba niewielki krok, by uruchamiać soft windowsowy bez uruchamiania osobnego środowiska.

Nasuwa się tutaj masa… MASA wątków, na temat których można by było się rozwodzić. Czy narf był motorem napędowym tego wszystkiego? Czy Apple pracował już nad tym wcześniej? Czemu w ogóle Apple zdecydował się udostępnić informacje o BootCampie – czy domeną tej firmy nie jest tajenie wszystkiego do dnia premiery? Czy i jak zacznie się zmieniać rynek PC/Mac? Czy jest to krok naprzód? Jeśli tak, to czy przed Apple nie znajduje się olbrzymia przepaść?

Być może to jest początek końca? W końcu ktoś gdzieś już napisał, że jeden ze scenariuszy przedstawia się tak, że Maki staną się mało rentowne i Apple skupi swe siły na gałęzi iPod/iTMS zostawiając produkcję sprzętu innym. Kto wie, kto wie…

Chyba nadchodzi trzecia fala Apple’a.

niebieskie echo cyfrówek April 4, 2006

Posted by Jacek in Photoshop, Uncategorized.
add a comment

Robiąc zdjęcia aparatami cyfrowymi największymi ich bolączkami są szumy oraz niebieskawe poświaty na krawędziach dużych kontrastów. Oczywiście bardziej kompaktowe i tańsze aparaty (czyli taki, jaki przyszło mi posiadać) są bardziej uzdolnione w dorzucaniu takich perełek. O ile pozbycie się szumu w prosty sposób jest chyba niemożliwe w Photoshopie za pomocą standardowych narzędzi, to przychodzi tutaj nam na pomoc Noise Ninja, który polepsza jako tako wygląd naszych zdjęć. Niektórzy w celu uniknięcia szumów polecają ustawiać czułość ISO w cyfrówkach na możliwie najniższą.

W przypadku niebieskich poświat (tak, one tam są) dość rozsądnym sposobem jest manipulacja kolorami. Klikamy Image/Adjustments/Hue Saturation (albo Jabłko/Ctrl + U). Mamy tu trzy suwaki (od góry: hue – zabarwienie, saturation – natężenie, lightness – jasność), którymi zręczna manipulacja może drastycznie zmienić charakter zdjęcia. Domyślnie ustawiona jest edycja ogólnie wszystkich barw. Wybieramy zamiast Master Cyyans, albo sami ustawiamy suwakami kolorów na dole zakres, którymi chcemy operować.

Danie większego zakresu ma swój plus, że nie będziemy musieli patrzeć na każde miejsce ewentualnej poświaty, jednak ryzyko jest, że okoliczne piksle też zostaną tym potraktowane. Danie mniejszego zakresu z kolei spowoduje, że tylko bardzo ograniczona skala barwy zostanie objęta modyfikacją.

Jak już ustaliliśmy barwę poświaty przesuwamy suwak Saturation w lewą stronę i przy zbliżeniu obserwujemy efekty. Głównie powinniśmy bawić się natężeniem, ale zmiana jasności i zabarwienia również powinna dać lepsze efekty, aczkolwiek jest bardziej czasochlonna.