jump to navigation

Piwo March 28, 2006

Posted by Jacek in duperel.
add a comment

Tym akcentem Was żegnam dziś i idę na piwo :] Dzis nie zrobilem, to musze wczesnie wstac i robic oddanie :]

Poznaj Emila March 28, 2006

Posted by Jacek in www.
add a comment

Poznaj Emila. Nie, Emil NIE jest moim nowym kolega :]

drentwy powraca March 26, 2006

Posted by Jacek in duperel, kulturka, www.
add a comment

Jakoś opuściła mnie siła na robienie wielu rzeczy i staram się to nadrabiać różnymi sposobami. Teraz na przykład, zamiast robić projekty, postanowiłem wskrzesić drentwego, mój pierwszy blog. Komiksowy blog ku ścisłości. Ostatnimi wpisami chciałem zacząć tworzyć drentwego w wersji cyfrowej, jednak czegoś w tym wszystkim zabrakło, jak zamiast cienkopisu zacząłem używać tabletu. Tak więc w tym przypadku tablet odstawiam i prezentuję Wam nowego, noworocznego i miejmy nadzieję, lepszego DRENTWEGO

Ile km tej wyprawy? March 26, 2006

Posted by Jacek in Uncategorized.
2 comments

Według Google Earth wyprawa ma 6 132 km długości. Jednak z oczywistych względów będzie dłuższa, czyli przyjmijmy 6 500 km. Przeciętna postać Dungeons and Dragons przechodzi dziennie 24 kilometry. To daje 280 dni na przejście całej drogi :] Mam na to 30 dni. Niewykonalne? :D

Tam i z powrotem, czyli Wielka Wyprawa March 26, 2006

Posted by Jacek in Uncategorized.
4 comments

Każdy z przedstawicieli płci brzydkiej czytał chyba przygody Tomka w różnych egzotycznych krajach i zachwycał się światem przeżywając przeróżne eskapady głównego bohatera. W moim życiu właściwie od małego był w domu National Geographic, ale jednak nigdy nie kręciło mnie to wszystko. Teraz wraz z telewizją kablową właściwie jedynymi programami, jakie oglądam są właśnie te, które traktują i podróżowaniu.

Jakiś rok temu czytałem Saharę Michaela Palina i zachwycił mnie opis zachodu (a może to był wschód) słońca na Gibraltarze. Jakiś miesiąc temu pomyślałem sobie – jestem na czwartym roku i oto przede mną ostatnie wakacje na dobrą sprawę. Fajnie by było zrobić coś z wykopem. Pomyślałem więc – jadę na Gibraltar zobaczyć wschód i zachód słońca. Szybko się zapaliłem do pomysłu, jednak po przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że o wiele bardziej wartościową wyprawą będzie kurs na Istambuł!

I tak oto narodził się pomysł. Poniżej przedstawiam przybliżoną trasę w jaką chciałem się wybrać. Jak widać Istambuł jest jedynie punktem zwrotnym w całej wyprawie, gdzie zahaczać będę o każdą nadarzającą się stolicę. Nigdy czegoś takiego nie robiłem, ale pomysł wydaje mi się wart świeczki.

Plan jest, by zapracować na wyjazd przez większość wakacji i wyruszyć we wrześniu z trzema kawałkami w kieszeni, kiedy to temperatury wydają się najbardziej sprzyjające. Wyprawa ma mieć charakter na stopa i o chlebie i wodzie. Czyli życie na minimalnych kosztach i spanie gdzie się da za darmo.

Na tym blogu będę pisał o planach i pomysłach związanych z wyprawą, więc zapraszam do czytania i komentowania :]

studencko March 25, 2006

Posted by Jacek in duperel.
1 comment so far

Porównanie jednej doby studenta Akademii Medycznej (AM)
i Politechniki (PL) mieszkających razem.

18:00
AM: Początek ostatnich zajęć tego dnia.
PL: Początek pierwszej skrzynki piwa.

20:00
AM: Wracam tramwajem na stancję.
PL: W stanie “naturalnym” jadę rowerem po kolejną skrzynkę piwa, mimo że
pada śnieg i jest zimno.

21:00
AM: Piję pierwszą tego wieczoru kawę.
PL: Pierwszy raz tego wieczoru jadę na izbę wytrzeźwień

22:00
AM: Zaczynam pierwszą tej nocy 1000-stronicową książkę.
PL: Zaczynam pierwszą tej nocy ucieczkę z izby wytrzeźwień.

23:30
AM: Nadal czytam.
PL: Nadal uciekam.

24:00
AM: Wycieńczony książką sięgam po 800-stronicowy skrypt.
PL: Wycieńczony bieganiem, wskakuję do rzeki i uciekam wpław.

2:00
AM: Czytam kumplom śmieszne zdania z książki.
PL: Opowiadam kumplom, jakie to uczucie dostać paralizatorem.

3:00
AM: Z braku książek sięgam po Panoramę Firm i Książkę Telefoniczną.
PL: Z braku napojów energetycznych, wzmagających wyobraźnię, udaję się w
podróż rowerem do najbliższego nocnego

4:00
AM: Kumple też czytają PF i KT (nie mogę nic z nich zrozumieć).
PL: Kumple nadal piją i coś gadają, ja tylko piję…

4:30
AM: Piję, nie wiem którą kawę.
PL: Nie wiem, gdzie jadę.
4:45
AM: Urządzamy z kolegami konkurs “1 z 10-ciu” z wiedzy o Panoramie Firm.
PL: Urządzamy konkurs “kto szybciej wózkiem dookoła supermarketu”.

5:15
AM: Znów wygrałem! Bochenek i Stryer się nie odzywali…
PL: Znów wygrałem! Piast i Żywiec utknęli w zaspie!

6:00
AM: Jestem wykończony, nigdy już nie będę tak długo się uczył.
PL: Jestem wykończony, tłumaczę znakowi “STOP”, że już nigdy nie będę pił.

6:15-7:30
AM: Śpię w ubraniach – szkoda ściągać na tak krótko.
PL: Śpię z dwoma kumplami w wannie, która dryfuje po wodach parku.

7:30
AM: O, już 7:30? ZASPAŁEM!
PL: O! Chłopaki, to jest Bałtyk? Który mamy rok?

7:45
AM: Idę się umyć… Gdzie jest wanna? I ten jełop z PL?
PL: Kurcze, dzisiaj czwartek. Dzień kąpieli dla Medyka…

7:50
AM: …znowu wypił Domestosa…
PL: …ale zgaga… to po tym likierze pewnie…

8:00
AM: Biegnąc na uczelnię, widzę trzech kloszardów w wannie. Myślę – “co to za
życie…”
PL: Wczoraj widziałem białe myszki, a dziś duchy w białych fartuchach.
Czas wracać do domu…

9:00
AM: chce mi się spać, idę po kawę
PL: chce mi się spać, idę spać

12:00
AM: Przewracam się ze zmęczenia
PL: Przewracam się na drugi boczek

13:00
AM: Za twarde siedzenia na tych salach
PL: Mama kupiła mi za miękką poduszkę…

15:00
AM: Znowu zapomniałem zjeść
PL: Znowu zapomniałem pójść na zajęcia

15:05
AM: Trudno, napiję się kawy
PL: Trudno, zrobię ksero

16:00-17:30
AM: Oglądam preparaty i notuję wykłady
PL: Oglądam telewizję i gram w Tekkena

18:00
AM: Ledwo żyję, chcę do domu!
PL: Ale mam kaca! Chcę do mamy!

20:15
AM: Cześć, Głąbie! Ale miałem ciężki dzień…
PL: cześć, Medyk! Ty chyba nie wiesz, co znaczy ciężki dzień…

Szary Deszcz March 23, 2006

Posted by Jacek in duperel.
add a comment

Szary Deszcz – wiem, jestem letko pierdolnięty.

lunatycy ost? March 20, 2006

Posted by Jacek in duperel, kulturka.
add a comment

Jak filmu sie nie zrobi, to przynajmniej soundtrack będzie. Kolejny MOTYW do filmu. Oczywiście niedokończone – zapisuję tak pomysły na przyszłość.

Shadowbane za friko March 17, 2006

Posted by Jacek in gry, japko.
add a comment

Shadowbane – MMORPG na Maki i Pecety jest za darmo ;) Tylko co z tego, jak czasu nie mam? :/

WinXP na Macu odpalony! March 16, 2006

Posted by Jacek in Uncategorized.
1 comment so far

Stało się, Windows został uruchomiony na Macu. Oto LINK do pliku wideo.